Najbardziej mnie dobija to, że wszystko rozbija się o:
"Jesteśmy za grubi".
No tak, ale jeśli u mnie w klasie ponad 10% jest za gruba (czyt. 2 osoby), to trzeba coś z tym zrobić...
Kwestia druga - oceny z W-F.
Chłopak w wieku XX powinien umieć rzucić piłką XX m, dziewczyna XX m.
No dobrze, ale są chłopacy o głowę niżsi od drugich? A jakaś dziewczyna jest jeszcze wyższa od nich?
Wniosek:
W-F powinno być dużo, ale max. 2h obowiązkowego w tyg. Na nich powinny być zajęcia ogólnorozwojowe. Reszta, czyli siatkówka, piłka nożna, ręczna, koszykówka, basen, lekkoatletyka itd. Do własnego wyboru.
Z W-F nie powinno być ocen - za to powinien wpływać na ocenę z zachowania, którą można by było bardziej "rozbudować".
Nauczyciele powinni być mili, żeby W-F był przyjemną formą rekreacji, a nie morderczym wysiłkiem.
Ostatnio edytowany przez Wylansowany - 09-04-2009 o 10:14.
|