Czemu nie nazywasz rzeczy po imieniu... tak jak sfrustrowani gracze Barcelony po meczu w którym mogli się co najwyżej zesrać na murawę a nie strzelić gola... Mów wprost - ANTYFOOTBALL. O ile perfekcyjną grę obronną można tak nazwać.
Z drugiej strony o ile murowanie bramki i kontry wydają się jedynym rozsądnym doborem taktyki na was, to mogę właśnie taki mecz oglądać.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, kiedy sami dojdziecie do tego że granie otwartej piłki przeciwko Barcelonie może skończyć co najwyżej tak jak dziś z Realem.
Czekam na środę, na to byście mogli ze łzami w oczach spojrzeć na mój avatar i rozpisywać się znów jak to wasza Barca mogła zesrać się w gacie a nie zagrać swoje
@down:
Jak bramka padnie w pierwszym 20minutach meczu... To może być spektakl.