Cytuj:
Oryginalnie napisane przez spider-bialystok
Nie uznaje czegos takiego jak prawa autorskie. Jesli kupuje np. film na dvd to ta plyta staje sie moja wlasnoscia i moge z nia zrobic co zechce. Jednorazowe obejrzenie filmu kupuje idac do kina, a nabywajac plyte mam pelne moralne prawo do jej kopiowania i udostepniania poniewaz plyta i jej zawartosc w momencie zakupu staja sie moja wlasnoscia.
Jedynym rozsadnym wyjsciem bedzie obnizenie cen.
|
Racja, jeżeli obejrzenie filmu w kinie płacąc 15 zł a kupienie dvd z owym filmem za 50 zł (na dodatek mając legalną, fizyczną kopię materiału) daje takie same uprawnienia co do zawartości intelektualnej, to ja wysiadam.