Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Rothes
Nie wiem kto i kiedy wam nagadał takich głupot - mój temat maturalny dotyczył problemów adaptacji filmowych. Za przykład wziąłem sobie ekranizację utworu fantasy, a jako że interesuję się fantastyką, był on ściśle związany z moimi zainteresowaniami, toteż nie miałem większych problemów z formułowaniem odpowiedzi na postawione mi pytania.
Matmę napisałem spontanicznie - żadnego przygotowania, powtarzania. Jestem zbyt leniwy, albo raczej zbytnio uzależniony od grania w gry, oglądania anime i czytania książek, aby się uczyć. Apeluję zatem o zaprzestanie robienia ze mnie kujona (nic do nich nie mam, ale opieram się na wiedzy zdobytej na lekcjach i inteligencji, a nie godzinach spędzonych przy utrwalaniu materiału).
A najlepiej to byłoby gdybyście po prostu wrócili do głównego tematu i zostawili moją (nie)skromną osobę w spokoju.
|
Pewnie jesteś za to słaby z historii
Ja mam podobnie, oceny spoko (ale to dopiero 2-ga gim.), testy poszły dobrze (nie znam wyników z matmy, ale jestem w klasie mat-inf, z polskiego 45/50, a z anglika 42/50), tylko historia zawsze najgorzej, bo nigdy nie da się jej zrozumieć (da, ale takich pytań nie ma na żadnym spr.)
