Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Slythia
Co ma do tego invitro?
|
Walka o zaakceptowanie homoseksualistów - dążenie do czegoś, co z pozoru wydaje się bezsensowne, ale jednak będzie miało pozytywne skutki.
Walka o zaakceptowanie przez Kościół invitro - to samo.
Krótko mówiąc - dążenie do czegoś, co nikomu krzywdy nie zrobi, a tobie pomoże. Więc nadal nie rozumiem, czemu trzyma się tak ogromny dystans do homoseksualistów. W końcu nic złego wam nie robią? A gadanie, że brzydzi was już sama myśl, że mogą uprawiać seks... Jakoś nie widzę tematu o usunięciu zwierząt, bo też zdarzają się homo (lub bi)(oczywiście wiem, że zwierzęta mają inną świadomość, ale jednak...).
Inna sprawa, w Holandii homoseksualizm jest w pełni akceptowany, i jakoś nie doszły mnie jeszcze słuchy, żeby panowała tam jakaś strefa masowego zakażenia. Są hetero, są homo, i żyje im się dobrze w zgodzie.