Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Wyciszony
@Gimlos
To bardzo proste; o ile jeszcze ja mogę uchodzić za takiego se geeka, to w celu realizowania moich pasji spotykam się z wieloma ludźmi i spędzam z nimi przyjemnie czas, wcinając TOP Chipsy z Biedronki za 1.99 zł i Paryskie za 3.45 zł, także z Biedronki. Zasadniczą różnicą jest fakt, iż w celu oglądania anime trzeba posadzić zadek przed komputerem (ew. telewizorem) i spędzić przy ekranie kawałek czasu. O ile o RPGu można, ba, trzeba gadać ze znajomymi kawał czasu, o tyle trudno wyobrazić sobie czterech ani-manów siedzących w kółku i gadających przez 4.5h o True Tears.
Mówiąc "zbzikowani" wynosze się ponad Was i wzbogacam swoje wewnętrzne ego. O taaak, pełne zaspokojenie i spełnienie zawodowo-rodzinno-seksualne.
Mam czelność mówić do "świra" per świr, będąc świrem. A co mi tak, przecież i tak jestem lepszy od Jadźki z monopolowego, nieprawdaż?
|
Na anime nie spędzam więcej niż 2h dziennie- a to i tak raz na ruski rok. Za to z ludźmi spotykam się codziennie po parę godzin i mam pewnośc, że nie są to pedofile/10-letnie dzieci zza drugiego monitora.