OMG
Na poczotku sie przerazilem czytajoc pierwszom strkonke tematu. Pozniej poczytalem inne posty i sie zastanowilem. Nie znam sie na tym jak profesjonalista, ale trojany nie biorom sie tylko z tibii i z tych waszych plikow *.rec. Uzywajonc Emule, Imesh i innych programow tego typu mozna bardzo latwo zlabac trojana i inne wirusy. Sciągając mp3, filmiki i inne zece tego typu ze stron www, tez mozna zlabac trojana. Kiedys skanując komputer Nortonem, znalazlem 5 trojanow i zaden nie mial zwiozku z tibiom ani nie byl keylogerem. Mozna sprawdzic co to za rodzaj wirusa na stronie Symanteca.
To ze keylogery som w plikach *.rec jest nieprawdom, ale z drugiej strony nie ma zecy bezblendnych, zawsze mozna znalesc błąd. Skoro są błędy w ustawach krajowych to czemu nie ma ich byc w programach.
|