No to chyba najciekawszy temat na tym forum

. Ja jestem niewierzący. Czy mam jakieś powody?
-Tak, moim zdaniem bezsensowne i głupie jest wierzenie w coś, czego nie da się udowodnić. Jestem za wersją naukową bo ta, jest bardziej jak dla mnie wiarygodna.
Nie wierze także w życie pośmiertne. Wolę iść z nauką oraz doskonalić technologie niż siedzieć na łóżku i składać pacierz.
Jeśli twoim zdaniem każdy powinien wierzyć w boga wiedz, że ja nie jestem w tych "każdych".
W "każdym" razie wolę udawać, że jestem wierzący i toleruje katolików oraz przestrzegam przykazań. W końcu to one (Pomijając FBI

.) pilnują porządku na świecie, co nie?
Nie chciałbym aby ktoś skomentował ten post więc proszę, aby ten komu coś się nie podoba zachował to dla siebie. Z góry dziękuje.