Tak sobie oglądam Umineko no nako koro ni i doszedłem do wniosku że to może być najlepsza seria tego roku. Oczywiście jeśli nie spieprzą w podobnie epicki sposób jak Soul Eatera. Jak na razie akcja i fabuła Umineko bliższa jest Death Note i Code Geass, niż Higurashi. Świetny opening, projekty postaci też bardzo mi się spodobały i świetnie trzyma napięcie. I mała loli przypomina mi moją ulubioną Rene z Higu ;p
Nipah~!
Frizz-kun