Zobacz pojedynczy post
stary 24-07-2009, 20:06   #1448
Giorio
Użytkownik Forum
 
Data dołączenia: 02 03 2009

Posty: 69
Stan: Aktywny Gracz
Profesja: Paladin
Świat: ;P
Poziom: 57
Skille: 82 ->>
Poziom mag.: ;P
Domyślny

Znalazłem ciekawy komentarz na onet.pl. Zapewne was to zainteresuje.


Cytuj:
onet.pl
Popularne mity gejowskiej propagandy
W swej propagandzie działacze gejowscy posługują się zwykle tymi samymi argumentami, opartymi na zmanipulowanych `faktach naukowych' lub po prostu zmyśleniach. Tu wymieniam najczęstsze z nich:
1. `W społeczeństwie jest 10% homoseksualistów'. Ten procent został wymyślony, aby podkreślić jak dużą grupą społeczną są homoseksualiści. Ostatnio propagandziści zaczynają podawać 6-7%, aby ta liczba nie była zbyt okrągła. Niezależne źródła natomiast podają jednak ten odsetek na 1-2%, łącznie z biseksualistami. Nigdy i nigdzie nie było ich więcej, i nie mogło być, w przeciwnym wypadku w strukturach społecznych musiałyby wykształcić się mechanizmy uwzględniające potrzeby tak licznej grupy społecznej, oraz nadające jej specyficzne funkcje.
Postępowi homofile nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że występowanie pewnego odsetka odmieńców w społeczeństwie nie jest żadnym powodem do akceptacji zboczeń. Zawsze i wszędzie występuje grupa złodziei, narkomanów, oszustów, pijaków itp. Lecz nie daje to podstaw, by akceptować takie zachowania i uznawać za `normalne inaczej'.
2. `Homoseksualizm jest naturalny, bo występuje u zwierząt'. W rzeczywistości nigdy takich zachowań u dziko żyjących zwierząt nie zaobserwowano. Ponieważ przyczyny zachowań homoseksualnych są ciągle niejasne, nie można faktycznie wykluczyć, że i wśród innych gatunków ssaków takie odchylenie wystąpi. Jednak mechanizmy behawioralne (sztywne wzorce zachowań seksualnych, terytorializm), populacyjne (rzadko zdarzają się u zwierząt grupy osobników liczące ich więcej niż kilkadziesiąt - a jeśli już, to zawiązują się poza okresem godowym; dlatego spotkanie się dwóch aktywnych płciowo osobników homoseksualnych jest bardzo mało prawdopodobne) i fizjologiczne (aktywność płciowa ograniczona w czasie) praktycznie uniemożliwiają wystąpienie w naturze zachowań homoseksualnych u zwierząt.
Pozostaje jeszcze kwestia błędnej interpretacji obserwowanych zachowań, np. pozorowanej kopulacji, wzajemnego dotykania się czy wychowywania potomstwa przez grupę osobników jednej płci. Są to zachowania czysto społeczne, które propagandziści uznają za homoseksualizm, sugerując się pozorami. W rzeczywistości ich sens nie ma nic wspólnego z zachowaniami seksualnymi, celem może być np. wykazanie dominacji nad drugim osobnikiem, umocnienie więzi społecznych czy zapewnienie opieki potomstwu u zwierząt stadnych. Nie seks.
I zwierzęta w niewoli - tu można czasem zaobserwować zachowania pozornie homoseksualne, ale są to warunki sztuczne. Rzekomo homoseksualne osobniki, kiedy dopuścić je do samic, zachowują się już zgodnie z przypisaną im rolą, i przestają się sobą interesować. Podobnie jak więźniowie - w więzieniach homoseksualizm jest nagminny, ale po wyjściu na wolność nie przejawiają oni takich skłonności.
A dla tych, którzy nie chcą wdawać się w dyskusję merytoryczną, pozostaje najprostszy argument. Nie jesteśmy zwierzętami, lecz ludźmi, i dlatego kierujemy się rozumem, a nie popędami.
3. `Homoseksualistą człowiek się rodzi, i nie można tego zmienić, ani zostać homoseksualistą na życzenie'. Tak naprawdę to nie wiadomo tego do końca. U wielu homoseksualistów źródła zaburzeń łatwo określić (uwiedzenie w dzieciństwie, nieprawidłowe relacje w rodzinie), są też i tacy, którzy mieli udane rodziny i żadnych traumatycznych przeżyć. Ale młodociane męskie prostytutki są znakomitym przykładem na to, że można z własnej woli przybrać orientację homoseksualną. Więźniowie też odbywają stosunki homoseksualne z własnej woli. Być może, nie ma jednej określonej przyczyny tego zaburzenia i prawda leży pośrodku.
4. `Masowy homoseksualizm u starożytnych Greków i Rzymian'. Po pierwsze fizjologia ludzka nie zmieniła się przez 2000 lat na tyle, by można było przypuszczać że homoseksualistów miało być wtedy dużo więcej niż dziś. Po drugie, żadne źródła historyczne nie potwierdzają, by w jakiejkolwiek kulturze homoseksualizm był gloryfikowany. Raczej należy przyjąć, że także w starożytności homoseksualiści zawsze byli na marginesie, i z reguły byli pogardzani, jak dzisiaj. Pośrednie dowody na takie podejście do owej kwestii znajdujemy w religiach. Biblia, Talmud i Koran zdecydowanie potępiają praktyki homoseksualne. A co do religii greckiej - wśród bogów i herosów nie ma ani jednego homoseksualisty, chociaż wprost pławią się oni w rozpuście i wszelkich innych zboczeniach. Jak wiadomo, zachowania greckich bogów niewiele odbiegały od ówczesnych wzorców społecznych. Jedyny mityczny bohater który miał epizod homoseksualny - król Lajos - został za ten występek ukarany pozbawieniem zdolności do posiadania potomstwa. Wobec tego brak homoseksualistów wśród bogów greckich i surowe potraktowanie Lajosa trudno pogodzić z tezą o jego szerokiej akceptacji w społeczeństwie.
Jeśli chodzi o zachowania homoseksualne wśród rzymskich patrycjuszy - faktycznie były częstsze niż wśród ogółu społeczeństwa, ale równie częste były pozostałe zboczenia (pedofilia, zoofilia, kazirodztwo itp.) i wszelkie inne naganne zachowania. Jak się okazało, przyczyną był nie tylko hedonizm tej grupy, zblazowanej nadmiernym dobrobytem, ale też chroniczne zatrucie metalami ciężkimi, głównie ołowiem pochodzącym z ołowianych wodociągów, rtęcią i arsenem, których związki wchodziły w skład kosmetyków. Metale te kumulują się w organizmie, a objawami zatrucia są między innymi zaburzenia psychiczne. Kości bogatych Rzymian zawierają o wiele więcej metali ciężkich, niż osób ubogich z tego okresu.
Ponadto powoływanie się przez homo aktywistów na częsty homoseksualizm u starożytnych stoi w sprzeczności z ich twierdzeniem wymienionym w punkcie 3 - że nie można swojej orientacji zmienić. Bo w takim wypadku niemożliwa byłaby masowość tego zjawiska w jakimkolwiek społeczeństwie.
5. `Homoseksualizm nie jest chorobą, bo został skreślony z listy chorób'. Wydarzenie to odbyło się to w 1973 roku, pod silnym naporem homoseksualnego lobby. Prezydium American Psychiatric Society w swoim oficjalnym poradniku diagnostycznym zastąpiło definicję homoseksualizmu z `zaburzenia' na termin `stan'. Dzięki temu Światowa Organizacja Zdrowia skreśliła homoseksualizm z listy chorób psychicznych wymagających rejestracji. Homoseksualni propagandziści dopuszczają się w tym punkcie perfidnej manipulacji - w rzeczywistości WHO nie określa, co jest chorobą, ponieważ celem tej organizacji jest koordynacja międzynarodowej współpracy w dziedzinie ochrony zdrowia. Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób podlegających obowiązkowej rejestracji. Wykreślenie ma ten skutek, że państwa członkowskie nie są zobowiązane do prowadzenia statystyk homoseksualistów i przesyłania raportów na temat ich liczby do WHO. A brak oficjalnych raportów pozwala homoseksualnym lobbystom zawyżać w swoich publikacjach procent osób homoseksualnych w społeczeństwie (p. punkt 1).
6. `Homoseksualiści są inteligentni i wrażliwi' Nie ma dowodów na to, by homoseksualizm był jakoś związany ze szczególnymi zdolnościami. Jak już wspomniano, nie znane są jego przyczyny, a i sami geje potwierdzają, że może trafić się w każdej rodzinie. Wobec tego rozkład inteligencji (i wszelkich innych cech) wśród homoseksualistów nie powinien odbiegać od przeciętnej. A więc wśród homoseksualistów będzie około 10% osób wybitnie inteligentnych, 10% osób o inteligencji poniżej normy, i 80% różnego stopnia średniaków. Jak w każdej innej grupie. Lecz propaganda homoseksualna tendencyjnie ukazuje jedynie `górę', pomijając istnienie dziesięciokrotnie liczniejszej grupy homoseksualistów nie wykazujących żadnych specjalnych zdolności.
7. `Wielu sławnych ludzi było homoseksualistami'. Czy to czegokolwiek dowodzi? Sławnych ludzi mamy w całej historii dziesiątki tysięcy, a że co setny człowiek jest homoseksualistą - to i wśród wybitnych jednostek musieli się tacy trafić (patrz punkt 6). Czysta statystyka. A sławni stali się przecież nie z powodu homoseksualizmu, ale dzięki swoim dokonaniom. Równie dobrze można mówić `wielu sławnych ludzi było diabetykami, zawałowcami, leworęcznymi, rudymi, palaczami tytoniu itp. itd. Sławny człowiek, chociaż sławny, jest człowiekiem, i jak każdy inny może stać się ofiarą wszelkiej ludzkiej przypadłości. To że Telly Savalas był łysy, nie oznacza że brak włosów był u niego oznaką wybitnych zdolności aktorskich.
8. `Homoseksualizm to nie tylko seks'. Ale jak sama nazwa wskazuje homoseksualizm jest to związek oparty na seksie dewiacyjnym bo zachodzącym między osobnikami tej samej płci, a więc ich wiąże tylko pociąg seksualny. Kiedy pożądanie wygasa, te związki się rozpadają. Nic ich bowiem więcej nie trzyma ze sobą. Związki homoseksualne trwają krótko, i nawet w ich trakcie geje mają liczne kontakty seksualne z innymi partnerami. Gdzie więc jest ta wierność i przywiązanie?
9. `Kłamstwo oświęcimskie'. W styczniu 2005 roku z okazji 60-tej rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu w Parlamencie Europejskim przedłożono projekt rezolucji, w której wymieniano ofiary obozu w następującej kolejności: Żydzi, Romowie, homoseksualiści (niczym naród?), Polacy i inne narodowości. Skoro homoseksualiści zostali wymienieni na trzecim miejscu, a Polacy na czwartym, należy sądzić, że w Oświęcimiu cierpiało i umarło więcej gejów, niż Polaków. W rzeczywistości zginęło tam około 1,1-1,3 miliona Żydów, 70 tysięcy Polaków, 20 tysięcy Romów, 15 tysięcy jeńców sowieckich oraz 15 tysięcy przedstawicieli innych narodowości. Udokumentowane jest przebywanie w obozie tylko z powodu homoseksualizmu 64 osób, z których zginęło 51. Byli to wyłącznie Niemcy, aresztowani jeszcze przed wybuchem wojny i osadzeni w różnych obozach na terenie Niemiec na równi z kryminalistami, prostytutkami i więźniami politycznymi - zgodnie z obowiązującym wtedy w Rzeszy (i w większości krajów europejskich!) prawem że homoseksualizm jest karalny. Do Auschwitz zostali przewiezieni jako kapowie i funkcyjni w momencie organizacji obozu. Te osoby wymienia się przed 70 tysiącami Polaków, przemilcza jeńców i inne narodowości. Zatem homo-propaganda, nawet na terenie Parlamentu Europejskiego, może posunąć się do sugerowania, że 51 to więcej, niż 70 000. Warto przy tym pamiętać, że pierwotnym zadaniem obozów koncentracyjnych była izolacja osób niepożądanych w III Rzeszy, i dlatego osadzano w nich homoseksualistów. Po wybuchu wojny przestano ich aresztować, a obozy koncentracyjne zmieniły swoje pierwotne zadanie na eksterminację innych narodów. Oczywiście, wśród 1.5 miliona ofiar musiało być około 15 tysięcy homoseksualistów - ale zginęli oni jako Żydzi, Polacy, Rosjanie itd., bo w okresie działalności fabryk śmierci, orientacja seksualna ofiar nikogo z oprawców już nie obchodziła.
~Leschek
Giorio jest offline   Odpowiedz z Cytatem