Oryginalnie napisane przez Rybzor
Sory men, ale się nie zgodzę. To, że czegoś nie doświadczyłeś, nie oznacza, że to nie istnieje. Ja od swojej strony mógłbym dopisać tam jeszcze kilka myślników tych bardziej pozytywnych.
No nie specjalnie. Jakoś tak pod koniec 2004r/początek 2005 poznałem w tibii osobę, z którą rozmawiam niemal codziennie co dziś. Nie będę tutaj streszczał 5 lat naszej znajomości, bo nie ma sensu, ale można sobie wyobrazić, że dość zdążyliśmy siebie poznać, żeby nazwać tą osobę przyjacielem. Nie muszę chyba mówić, jakim zaufaniem ją darze, zapożyczając jej zarówno hasła do wielu gier/for i tym podobnych, jak i pożyczając większe ilości pieniędzy. No oczywiście działa to w obie strony. I nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłaby mnie oszukać.
Reasumując: jeżeli ktoś nigdy nie doświadczył w tibii przyjaźni, z jakichś tam względów (charakteru/szczęścia), to oczywiście - ma prawo myśleć, że nie istnieje, dla innych jednak może wyglądać to nieco inaczej. Sprowadzanie relacji do tekstu "Przyjaźń nie istnieje, prędzej czy później sami się ojebią", pokazuje chyba tylko poziom w jakiego klatce zamknął się autor takich słów (no offence ofc), który jednak bądź co bądź, niestety jest adekwatny do poziomu większości tibijczyków, jednak właśnie z tych wyjątków (bo niestety trzeba je tak nazwać) tworzą się prawdziwe, pozytywne relacje.
|