Ja też poznałem w tibii najlepszego kumpla, żeby właśnie nie powiedzieć jedynego przyjaciela (Ryba nie podniecaj się, to nie o tobie). Jakieś 7 lat temu, zupełnie przez przypadek. Obaj byliśmy tibijczykami starej daty. Graliśmy razem najwyżej rok, potem nam się znudziło. Ale utrzymujemy kontakt do teraz i nie tylko online, bo raz udało nam się zorganizować wspólne wakacje nad Bałtykiem. Co prawda ostatnio kontaktujemy się coraz mniej, bo tamten teraz mieszka i studiuje w Anglii, ale mogę z pewnością stwierdzić, że w tibii da rade nawiązać przyjaźnie. A przynajmniej dało się dopóki tibii nie opanowali idioci pokroju Puii
|