Też już obejrzałem. Angielskie z napisami. Film nie był taki zły, ale:
-zastanawia mnie gdzie teraz mieszkają Weasley'owie

(widok pani Weasley patrzącej na palący się dom - sad)
-scena na samym początku (Harry podrywa kelnerkę) - omfg żal i zgroza
-Film powinien nazywać się Harry Kamienna-Twarz Potter - Miłosne Podboje (zero jakiejkolwiek gry u Radcliffe'a)
-Ginny w pokoju życzeń afff...
-A właśnie, myślałem, że w 5tej części Umbridge zniszczyła ten pokój...
-scenę z Katie wyobrażałem sobie trochę inaczej
-Bellatrix - miodzio! Stworzona do tej roli, grała chyba najlepiej ze wszystkich
-Zakończenie... Takie słabe, ale kiedy Harry podszedł do ciała Dumbledore'a, a wszyscy unieśli różdżki, to... aż się popłakałem. Lol.
-Młody Riddle - zupełnie INACZEJ go sobie wyobrażałem. Nawet ładny nie był.
I to chyba tyle. Teraz czekać na 7mą część...
