A propos Snape'a. Było za mało scen z nim O WIELE ZA MAŁO! Tylko na końcu powiedział, że jest księciem półkrwi . I przez to tytuł filmu nijak się do niego ma

Bo nie skupili się na Księciu.
Ogromnym plusem są sceny z latającymi śmierciożercami (Zwłaszcza te na początku) Świetne ujęcia podczas lotu, jak i samo pokazanie ich wzbijających się w przestworza i latających jako czarne smugi. Combo +.