Miałem mnóstwo takich sytuacji ale najlepiej pamiętam tą:
Poszedłem swoim 56 royalem z Kajzerem(Parsirfal ~60lvl) na dragi na północ od edron. Wybiega jakiś 30+ z redem my się brechtamy, zchodzimy niżej.... wyskakuje na nas 5 zlurowanych dragów, a potem jeszcze 2 doszły czyli razem 7 dragów

Żeby było śmieszniej Kajzer dostał kicka

wzięłem jakoś 2 dragi na klatę i rozwaliłem je zanim kajzer się relognął

Oj to był prawdziwy dragonilator
Druga sytuacja to gdy poszedłem z Kajzerem na demony( ja 58 lvl on 61 bodajże), jakiś czas temu nawet filmikiem zarzuciłem. Kajzer padł no i musiałem wracać sam bo nie było nikogo poprostu jak nigdy. Najpierw musiałem hero na klatę, potem 3 dragi też na klatę bo były przy samej dziurze więc nie dało się odejść, a potem pełno popieprzonych priestessó i i nnych gówien a miałem takie lagi że poezja. Łącznie do wyjścia zużyłem 2 bp uh i 2 bp sd
