Wracając do tematu - jestem po swoim pierwszym wyjeździe

40km z Legnicy do Polkowic, 200 osób+zgody. W Polkowicach 0 młynu, jeden koleś walił w bęben + 500 pikników. W drugiej połowie wpadło zagłębie i nas wyzywali. Po zniszczeniu przez nas 2 płotów zagłębiaki uciekli i tyle ich widzieli. Potem wrzucę jakieś foty;d