Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
Ale tak naprawdę, kto jest mocny we dwóch przeciwko 20? Poza Albertusem, który z miłą chęcią rzuciłby się z siekierą na 20 Żydów czy Murzynów, rzecz jasna ; ) Nie nazywałbym tego tchórzostwem, bardziej rozsądkiem. Ja osobiście byłem pod wrażeniem odwagi kontrolerów biletów w pociągu relacji Kostrzyn-Bielsko-Biała (powrót z Woodstocku). Ludzie siedzą na podłodze, głodni, brudni i przemoczeni (bo całą drogę z pola na dworzec ulewa), przejścia praktycznie nie ma (bo taki ścisk) a ci odważnie przeszli bilety sprawdzać ; ) Swoją drogą, po tym pociągu ze 4 dni mnie j*bało w krzyżu i miałem 39 st. gorączki.
|
Też jechałem pociągiem wracającym z Woodstocku i nie wiem czego konduktor miałby się bać, wszyscy bardzo mili, zaprosili do przedziału gdzie było miejsce, byli bardzo rozmowni i uprzejmi, częstowali jedzeniem, browarkami. Nie czułem z ich strony żadnego zagrożenia, a nawet czułem się komfortowo.
A jazda pociągiem to nie jest jazda tramwajem, gdzie można na gapę

. Wszyscy mają bilety, a jak ktoś nie ma to płaci konduktorowi za bilet.
Mnie zawsze wnerwia jak w tramwaju siedzi kilku kolesi i bluzgają na cały tramwaj. W takich sytuacjach upominam ich i to działa, bo wszyscy się na nich patrzą i jest im po prostu głupio.