Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
Nie sądzę, by moja hipotetyczna dziewczyna miała się podobać plebsowi, który się podwala widząc, że ona ma go w d*pie - a o tym świadczy już samo "no zrób coś". Swoją drogą, to jest trochę inna sytuacja niż niesprowokowany napad 30 chłopa, o którym mówił Albertus, nie sądzisz?
|
Ta, tylko jeżeli te 'drechy', które podwalają się do dziewczyny z 'głową na karku', to czy nie byliby zirytowani faktem, że 'ona nie chce'? Może by poleźli za Tobą? O to mi chodziło, że odejść się po prostu nie da - zamknięte drzwi od klubu, zaułek, pobliże lasu - cokolwiek. Chodzi mi o sytuację, z której nie da się wybrnąć z twarzą (dosłownie i w przenośni) a dziewczyna ma zastępować 'ziomali z bloku'. Presja ze strony dziewczyny, która oczekuje, że ktoś ją obroni połączona z wątpliwym skutkiem ewentualnej ucieczki (30 typa - ciężko uciec).