Cytuj:
Oryginalnie napisane przez GargoinX
U mnie w szkole np. są prysznice, ale zamknięte. xd
I nawet nigdy nie były otwarte!
A co do w-fu, to nie wiem co do niego macie. Najfajniejsza lekcja, odreagować można. ; D
|
Do gimnazjum włącznie bardzo lubiłem w-f . Teraz uczy mnie troglodyta, przez co mam w-f 4 razy w skali semestru na sali gimnastycznej, poza tym ćwiczymy na korytarzu denne i swoją drogą niebezpieczne biegi (kaloryfery odsłonięte, przechodzące osoby itp. ). Wszystko dlatego by mógł sobie siedzieć na komputerze i "pilnować nas " jednocześnie. Dodatkowo zbyt mała ilość natrysków, nie da się wyrobić przed lekcjami. Nienawidzę liceum, a kiedyś szkoła zupełnie mi nie przeszkadzała, nawet lubiłem wcześniejszą klasę. Teraz najlepszy kumpel nie zdał za wagary, a reszta nakręca wyścig szczurów.