Cytuj:
Oryginalnie napisane przez __HAPPY_SVEN__
Widząc zachowanie (i w ogóle wszystko co pisze albertus) właśnie wyrobiłem sobie taką metodę wychowawczą, że za każde wagary moje dzieci dostaną ultra
Co do survialu, to jest tak:
Paru gości bierze kamere, idzie na 2 dni do lasu. I potem filmik "FACECI Z JAJMI"
LOL
SMACZNEGO?! NIC na survialu powinieneś wpieprzać larwy, i wszystko co masz pod ręką, a nie szukać smakołyków i frykasów.
|
mój błąd , bo powiedziałem nasza mowa.
smacznego nie w sensie ze dobre , u nas tak się mówi na wszystko ( taki dialekt wszedł) np.
"-patrz jaka smaczna rakieta" (ładna dziewczyna na ulicy)
"-patrz jakie smaczne kasztany na drzewie rosną" ( ładne/fajne)
"-Jak sie czujesz?
-Smacznie" (dobrze)
itp. czyli chodziło mi o to ze znajdę coś co da się zjeść ;D Zresztą dobry survivaloviec nie je wszystkiego co ma pod ręka tylko szuka se czegoś co jest pożywne lub ma jakieś właściwości - ale tego trzeba się nauczyć.
PS. Nie wywyższam się z tego powodu , po prostu lepiej pożytkowałem swój czas. Za to teraz chodzę do szkoły bo jest fajnie ;D i warto tam pójść nawet dla samej rozrywki. Plakac ze śmiechu na każdej przerwie/lekcji jest wspaniale ;D