Zobacz pojedynczy post
stary 13-09-2009, 14:58   #228
robek
Zupa Dromidorowa
 
robek's Avatar
 
Data dołączenia: 09 09 2007

Posty: 1,385
Domyślny

Gralem przed chwila w nowego Wolfensteina z nadzieja, ze beda podobne elementy ze starego - poczatek ok, fajnie sie zapowiadal, dostajesz misje dalej w gabinecie. Agent Blazkowicz ze starej wersji. Zaczela sie pierwsza misja, a raczej maly samouczek. Za chwile dowiedzialem sie, ze do MP40 moge dokupic tlumik i inne dodatki (!) co totalnie mnie zaskoczylo i zniechecilo. Zaraz gosciu daje mi tutoriala o mapach i notesie, ktory mozna przegladac. Przeszedlem pierwsza, druga misje (w ktorej w jednym miejscu wszystko latalo, nie wiedzialem czemu). Zaczela sie trzecia - w podziemiach. Mam zdobyc jakis medalion. Mysle, bedzie fajnie - wraca stary klimat! A tu zaraz sie dowiedzialem, ze ten medalion ma jakies magiczne wlasciwosci, moge dzieki niemu szybciej biegac i chodzic przez niektore sciany. Gra po 5 min zostala odinstalowana i dalej nie wierze, ze mogli wydac takie gowno. Mozna te specjalne moce 'ladowac' w jakims polu, pozniej z tego co slyszalem dostaje sie inne krysztaly.

Pamietam te czasy, gdzie w Return to Castle Wolfenstein chodzilo sie ze snajperka z tlumkiem na takiej otwartej mapie, trzeba bylo znalezc spadochron, nikt nie mogl cie wykryc bo od razu alarm i mission failed. Albo jakies koscioly czy koncowe bossy... Trzeba bylo zabic jakiegos wazniejszego goscia w gabinecie, rozwalac flagi III Rzeszy czy obrazy Fuhrera zdobywajac przy okazji sztabki zlota.

Ogolnie - jak ktos sie spodziewa fajnej gry, w ktorej mozna porozwalac szwabow bez zbednych dodatkow - nie polecam.
robek jest offline   Odpowiedz z Cytatem