Cholera. Pomyśleć że gdyby doszło do fuzji Pogoni z Groclinem, teraz w Szczecinie grało by w ekstraklasie wielkie gówno. Tak, WIELKIE GÓWNO. Bo Polonia Warszawa to patałachy, nie wiem jak taka drużyna może grać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Nie mam zielonego pojęcia, to mnie przeraża... a myśl że grają tam inne Arki czy Cracovie, którym dupę ratują leśne dziady. Paranoja. Doping w Szczecinie rozpoczął się dopiero od 70 minuty, oczywiście za sprawą jakiegoś pieprzonego protestu, przeciwko PZPN. Dla mnie to jest śmiesznie że jakaś gówniarzeria broni dopingować przez prawie cały mecz, lepiej kurwa pierdzieć w krzesło i bluzgać policję, zamiast pomagać ukochanej drużynie. Ofc. jestem przeciwko tym pierdolonym krętaczom i oszustom którzy robią z polską piłką co tylko chcą, ale wyrażanie swojej złości poprzez zaprzestanie dopingu, na pewno nie pomaga drużynie.
Trochę o meczu... mhmm Pogoń przeważała przez cały mecz, dosłownie we wszystkim, genialna klepa, genialne akcję, gra fizyczna na prawdę na dobrym poziomie, młody Wólkiewicz mieszał tych cieniasów jak chciał... a 2-0 to najmniejszy wymiar kary jaki mógł spotkać dziewczyny Radolskiego, szkoda że zabrakło skuteczności, bo statystyki mówią same za siebie około 15-3 w strzałach. No to by było na tyle, nie ma to jak emocjonująca relacja z meczu.
p.s. jak mi się to podoba.
' GRZEGORZ LATO, KOLEJNY PRZYKŁAD NA TO, JAK BOHATER STAŁ SIĘ SZMATĄ '
__________________
Wy macie historię, my ją tworzymy//
|