Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Beh0lder
Aww czyli gdyby np. katowali jakiegoś żula (albo kogoś innego ) twoi koledzy byś nic nie zrobił? ;o
|
akurat tu ci powiem ze wiekszosc moich kolegów szanuje żuli tak samo jak ja , są to ludzie z którymi można porozmawiać i często to robimy (my przy wódeczce/winku a oni przy błękicie) Paru żulom pomogłem wstać z chodnika i położyłem ich w krzaki żeby policja nie widziała. Ogólnie pomagam ludziom na ulicy. Raz wolałem karetkę bo kobieta przy mnie zasłabła , ogólnie staram się nie być obojętny no chyba ze ktoś mi podpadł - wtedy z czysta przyjemnością będę patrzył jak go katują/umiera.
W tym temacie to akurat mogę się pochwalić.
PS. Wątpię czy moje koledzy katowali by niewinna osobę , jak tak to pewnie by już nie byli mymi kolegami , a jak by się komuś należało to jeszcze bym pomógł.