offtop:
nikogo na vt nie było, więc postanowiłem polecieć solo akcje:
Pierwszy frag, sprawę załatwiło UE i nieogarnięcie gościa (Member of Flow Academy):
Oct 28 2009, 12:48:11 CET Killed Unbalanced avenger at Level 56 unjustified
Drugi frag, gość był na red hp, padł jak pipa od poison fieldów głównie bo latał po schodach, a ja byłem sam:
Oct 28 2009, 12:52:44 CET Killed Degree on morgana at Level 59 unjustified
W tym samym momencie, gracz o nicku Kiryi (czyli kolejny brown-noser) przybiegł z Sensej of Morgana i zaczęli mnie bić. Nie widziałem sensu atakować, bo miałem tylko 30 SD, 1 paralyze i 7 magic walli. Mieli mnie w trapie, takim dobrym w kanałach. Szkoda, że nie noszą magic walli ani fire bomb/poison bomb. Uciekłem w stronę PoH i tam przeczekałem na PZa, pomimo ciężkich exiv rzuconych przez Senseja, nie mogli mnie znaleźć.
13:02 Kiryi [57]: o jejku
13:02 Kiryi [57]: dziecko jak ucieklo
13:02 Kiryi [57]:

13:02 Tjockiniho [77]: 2:0 i tak dla mnie :*
13:02 Tjockiniho [77]: Utani gran hur
13:02 Tjockiniho [77]: najlepsze jest to ze miales jedna firebombe
13:02 Tjockiniho [77]: albo i nawet nie miales
13:02 Tjockiniho [77]: + brak mwalli
13:02 Tjockiniho [77]: pro pvp jestes
13:02 Tjockiniho [77]:

13:02 Kiryi [57]: kurwa bo z expa sie zerwalem
13:02 Kiryi [57]: kloleszko
W tym momencie zostałem KLOLESZKOM, oficjalnie jest to mój nowy pseudonim.
Jak się później okazało:
13:03 Sensej of Morgana [104]: dzieki kurwa za deda na kinie
Bingo bejbe!
Mam nadzieję, że kogoś urzekła ta wspaniała historia.