Cytuj:
Oryginalnie napisane przez CytrynowySorbet
Wait what?!
|
W piątek mam tylko jeden wykład rano, na który nie chodzę, bo jest fatalnie prowadzony, a potem WF od 18 do 19:30. Gdyby nie on, to już wczoraj wieczorem siedziałbym w pociągu do Szczecina. Ale że mam już dwie nieobecności, a przy trzeciej zostałbym skreślony z listy, muszę jechać i prosić. Chciałem wyprosić zwolnienie u lekarza, ale miejsca w przychodzni studenckiej są najwcześniej na przyszły tydzień (pytałem przedwczoraj).
A dzień rektorski, mówiąc po ludzku, to po prostu dzień wolny od zajęć.