Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Pan i Wladca
Jakby nie można było napisać "ze znajomymi" :>
Ja za gówniarza kopałem piłkę na podwórku gdzie za bramkę robił trzepak i nie narzekałem. Jeżeli wy narzekacie na brak wolnych boisk to zapiszcie się do miejscowego klubu siatki/nogi a boisko zawsze będziecie mieć wolne. Proste.
|
Przynajmniej miałeś poprzeczkę. Ja pamiętam jak na dużym boisku, bo takie miałem niedaleko domu grali starsi, to szliśmy na taką małą jakby łąkę XD mówili na to "polanka". Za 1 słupek robił krzak, na drugi się kładło bluzę albo jak ktoś miał to piłkę. Na drugiej bramce 2 kamienie i tez było fajnie. A teraz narzekają, że siatki w bramkach dziurawe :/