@Litawor: nie wiem, czy taki maleńki. Kontynuując:
1) Kwestia pomocy innym ludziom (i oszczędzania na moją starość) powinna być moją sprawą (nie powinni mnie do tego zmuszać). Moja jesień życia - moja sprawa.
2) Koszt nauczenia jednego ucznia nie jest wielki (np. kupiony za parę kafli komputer służy setkom uczniów, nauczyciel dostaje grosze i uczy za te grosze co najmniej kilkudziesięciu uczniów) a w porównaniu do kasy, którą mi wezmą - bardzo mały.
3) Za komunikację miejską płacę w biletach. Przyznaję, że nie wiem, jak przedstawia się kasa z biletów do kosztów utrzymania MZK, though.
4) Ogromna część dróg jest w żałosnym stanie, a polska 'sieć' autostrad jest chyba uboższa niż niemiecka w dwudziestoleciu międzywojennym. Do tego za przejazd autostradą (chociaż nie na każdym odcinku) i tak się płaci.
Oprócz złodziei są jeszcze absurdy. "Całkowity ich [dotacji państwa dla kościołów i związków wyznaniowych] wymiar został oszacowany przez tygodnik Polityka na 1–1,5 mld złotych rocznie." Półtora miliarda to 40 zł na obywatela. Dlaczego mam płacić cztery dychy na coś, z czego nie zamierzam korzystać?
Milionowe honoraria dla prezesów spółek państwowych, ładowanie milionów w upadający przemysł (bo 500 ludzi straci pracę? Co to jest 500 ludzi w skali roku? Ja pewnie też nie raz stracę pracę i będę szukać nowej, może nawet będę się musiał przekwalifikować), budowa świątyni opatrzności (czy też raczej, za bodajże Vilem, opaczności)... a jak zachoruję poważnie, poczekam sobie na operacje 3 lata albo będę musiał prywatnie zapłacić (w efekcie mogę stanąć przed wyborem 'płacę albo umieram' - bez państwowej opieki zdrowotnej miałbym taką samą sytuację).
Nie będę szukać danych, ale sam system służący do ściągania podatków musi kosztować miliony. Przecież to setki urzędników. Urzędy trzeba wyposażyć, utrzymać, posprzątać, zabezpieczyć...
Oczywiście jest zło konieczne, czyli utrzymanie dróg i policji, może jeszcze parę spraw. Ale podatki mogłyby być o wiele mniejsze - żeby człowiek zarabiał na siebie. Byłaby dużo większa motywacja do pracy.
__________________
If you come here... you'll find me. I promise.
|