11-12-2009, 16:54
|
#22
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 25 07 2006
Lokacja: ..........
Posty: 655
Stan: Niegrający
|
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez ruszek
Przypomina mi się moja pierwsza jazda na hardkorowej trasie :d Jedem, jedem,z tym że nie skręcałem i cały czas sruuu prosto (bez kijków). Poczułem takie przeciążenie że myślałem że się zesram, a jak się nie zesram to i tak nie wyhamuje... Tak se myśląc, nadziałem się na jakiś kamień/lód/whatever, wyglebiłem się, i walnąłem głową w płot. Obudziłem się po... hmm.. Nie wiem dokładnie, ale za to z bandażem na łbie, i skręconą kostką (jeszcze nigdy se niczego nie złamałem XDDDD). Ale i tak kozacko było  Ni żałuje, mimo iż mogłem się zabić. Ta prędkość, to jest to ! Ale i tak nie mam zamiaru tego powtórzyć >.>
Na nartach.
Dla przykładu, wyglądało to mniej-więcej tak :
http://www.youtube.com/watch?v=nbhyq...eature=related + kontakt z płotem.
Z tym że większa prędkość.
|
mialem to samo tyle ze ja akurat sie opamietalem i sie zatrzymalem mniej wiecej po przejechaniu na takim speedzie 3/4 stoku 
__________________
|
|
|