Cytuj:
Oryginalnie napisane przez eerion
Co do żądzy krwi Saurfanga jr. On nie wpadł w bloodlust. On po prostu ruszył na Lich Kinga i chciał go pokonać - a to, że jego broń została zniszczona, a przez to on dostał od Frostmourne - bywa 
|
Przynajmniej wiadomo, czemu orkowie mają mało intellectu -_- Zachowanie Saurfanga Jr było jednym z najbardziej idiotycznych w całym WoWie. On myślał, że sam go pokona? Równie dobrze mógł przyjść sam Tiron, pokrzyczeć na LK a potem go zabić. Saurfanga po prostu zmiótł, a popatrz ile się meczy z Bolvarem - tu jest ta różnica poziomów.
Cytuj:
Co do Bolvara - wiem o evencie z mózgu Yoggiego. Choć IMHO Bolvar nie będzie walczył u naszego boku z LK. Bardziej prawdopodobne jest, że jego wymęczone ciało weźmie na siebie ciężar bycia następnym królem liszem. I dzięki "silnemu duchowi" będzie kontrolował plagę.
|
Sam nie wiem. Po pierwsze wywołałoby to powódź żali i qq od fanboiów hordy. Co do drugiego króla licha - nie brałbym tego tak poważnie. Tak powiedział Uther, to prawda, ale dobry król lich w przyrodzie nie występuje, a całe Ebon Hold i Argent Crusade nie robi tego wszystkiego po to, żeby zastąpić Arthasa kimś innym. Wydaje mi się, że LK po prostu się zabije, plaga rozpanoszy się po Azeroth, no i mamy część wstępu do Cataclismu, bo to też swego rodzaju katastrofa.
Cytuj:
Co do osłabienia LK to tak naprawdę go (osobiście - obniżyć jego zdolności) mógł tylko event z sercem i pod wrathgate ;P
|
Chodziło mi raczej o jego godność i możliwości. Nie potrafi nawet wykopać Ashen Verdict ze swojej cytadeli, którzy zorganizowali tam sobie wielki piknik.
Cytuj:
Pytanie jest jedno - czemu Lich King nie rzuca na nas całych swoich sił? Jest teoria, że cząstka Arthasa powstrzymuje go przed tym, ale...
|
Z tego powodu, i z tego, że gdyby wysłał wszystkich na nas, w tym samym czasie garstka herosów wparowałaby do pustej cytadeli, z samym LK i skopaliby mu tyłek.
Cytuj:
Mimo batów na powierzchni całe (poza 1 miastem) Azjol'Nerub należy do Króla Lisza. Przepotężne imperium mogące pogrzebać każdą armię - nie tylko ma olbrzymią armię nerubów tam, do tego nie trudno jest pokonać liczniejszego wroga zrzucając go w przepaść. Co to za problem wykopać tunele i sprawić, żeby oddziały zapadały się pod ziemie? Ci co przeżyją upadek będą bezbronni i dożynani przez nerubów.
|
To nie jest tak hop siup. A zanim LK tak naprawdę zorientował się, że pełno ludu przybywa do NR, Anub'Arak leżał już martwy. Bez niego nerubianie nie istnieją.