Powiedzmy sobie szczerze - gdybyśmy my mieli wtedy kompa i Internet to też byśmy byli takimi no-life'ami jak dzisiejsze dzieci. Ale wtedy nie było neta, a komputery (przynajmniej za moich czasów) to mieli nieliczni, albo prawie nikt. Wiec się spędzało czas na dworze. Komputer to po prostu forma rozrywki, która wyparła podwórko.
Ale nie powiem, sam się ciesze że spędziłem dziecinstwo na podwórku, nie przed kompem. Nie żałuje, a że mam kilka blizn (jedną całkiem sporą 13 szwów) to tylko się z tego ciesze. Bo kiedyś to było coś.
|