Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Ashlon
W pelni sie zgadzam z powyzszym. Wprawdzie z jednej strony zaliczenie przedmiotu/klasy/szkoly powinno zalezec od wiedzy, a nie obecnosci, ale takie podejscie mogloby w przyszlosci doprowadzic do sytuacji, w ktorej osoba nie chodzi w ogole do szkoly, zalicza przedmiot pod koniec roku i jest w takiej samej sytuacji jak osoba, ktora sumiennie wypielniala swoj obowiazek. Dlatego obecnosci "z lenistwa" na zajeciach obowiazkowych powinny byc egzekwowane.
|
Jesli osoba nie chodzaca do szkoly zalicza wszystkie przedmioty, czyli ma wiedze taka sama jak osoba, ktora do szkoly chodzila to tylko swiadczy dobrze o tej pierwszej. Skoro cel zostaje osiagniety to jaki widzisz problem w nieobecnosciach? A porownanie szkoly do pracy w tym wypadku uwazam za nietrafione. Jesli pracownik prywatnej firmy przynosilby pracodawcy oczekiwany zysk to i pracodawca mialby gdzies czy dany pracownik siedzi w firmie 12 czy 2 godziny dziennie.