Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Mazur199
Kreatyne sie bierze wtedy gdy ma sie w bicu te 30-35cm prawdziwej MASY MIESNIOWEJ a nie gdy ma sie 10cm miesnia a 20cm samego ciała+tłuszczu. Branie krety na samym poczatku treningu ma taki sam sens jak załozenie slepemu okularów, i tak na początku bedziesz podnosił max 45kg na ławeczce a kreatyna Ci zbyt wiele nie da. Podejrzewam ze napalisz sie na silke, potrenujesz z 2 miechy, wpieprzysz pudło krety i przestaniesz trenowac. Wtedy "masa" miesniwoa bedzie z Ciebie spływac jak woda.
|
nie wiem czy się zrażę czy nie , najpierw kupuje sobie 1 kreatynke żeby spróbować , fortuna to nie jest.
No kolega teraz mi pisze ze mógłbym chwile (2-3tyg) na sucho poćwiczyć żeby mięśnie przyzwyczaić na dłuższy okres to mi się nie chce ;D ale ten tydzień na kursie poćwiczę z nimi wiec lekko nie będzie.
Zyczcie mi powodzenia ;D zeby cos ze mnie bylo ;D bo troche wstyd ze taki Hooligan w miescie znany a chudy...

tak dojsc do 45 w bicku i styknie.
Maggic
alkoholu nie pije od 18 wrzesnia , szlugow nigdy nie jaralem. Slodyczy jem malo.
Dieta to juz wiem co jest mniej wiecej. Cwiczen juz mam duzo glownie domatorskie , hantle i ekspander (2) , hantle sa 2x 6 kg wiec na start starczy.
Tydzien cwicze na sucho z kolegami pakierami na kursie , pozniej juz na kreatynce a w dni treningowe bede pil glukoze (podobno lepiej sie wchlania) gdy zjem kreatyne i mi sie to spodoba to kupie nastepna.