ja swego pierwszego nie pamiętam , bo jak bylem mały (4-6 lat) to chodziłem z ojcem do baru i od każdego piwa dawał mi parę łyczków ściągnąć.
A pierwsze wypite samemu bylo w Belgii , moja mama sprzatala w magazynie a ja do niej przyszedlem i wyszedlem z pelnym plecakiem , kieszeniami itp itd. ;D piwa/kalkulatory/baterie. Bateri mialem tyle (takie do MP3) ze jeszcze je mam ;D
a pierwsze z kolegami to bylo biedronkowe piwo keninger ;D 1,20 wtedy kosztowalo. Kupilismy po pare i gralismy se w pokera ;D
__________________
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Rzyttofrajer
potem takie mniej inteligentne beholdery to podchwyca i za wszelka cene chca pokazac ze oni sa jak ich "bogowie"
|
|