Owszem, strata tak wysokiego dowodztwa bedzie odczuwalna, jednakze maja oni swoich zastepcow i kompetentne osoby do zastapienia ich. Po drugie, to juz nie sredniowiecze, gdzie smierc wladcy = smierc armii.
A co do "sprawy" Katynia - ludzie, o czym wy gadacie? Jaka to tajemnica? Przeciez zarowno w USA, jak i calej Europie Zachodniej, a pewnie tez w Azji i innych rejonach swiata wiadomo, kto stoi za Katyniem, co sie tam zdarzylo i jak. Jedynie, na co sie Rosja nie godzi, to nazwanie tego ludobojstwem, a ino "zbrodnia" dokonana przez owczesne wladze komunistyczne. Gdzie tu ma byc cokolwiek wyjawione? :|
__________________
Nieaktywny.
|