Żeby móc twierdzić, że był to zamach, trzeba mieć jakieś tego dowody. Jak powiem że to przez pilota, który sobie przysnął za sterami(może był pijany?), to też powiesz, że to też możliwa wersja, czy też stwierdzisz że oczerniam nie dość że zmarłego, to jeszcze profesjonalistę w swoim fachu?
Tak samo jest ze wszystkimi teoriami spiskowymi, uzasadnianymi na podstawie: "nie wierze rosji i tv, to ja jestem najmadrzejszy, niech mi udowodnia ze sie myle". Ciekawe, ze nikt poza wszystkimi bardzo madrymi małolatami na teorie zamachu nie wpadł nikt, nawet z Jarosławem Kaczyńskim na czele, który Rosji i rosjan nigdy akurat nie kochał specjalnie, a gdyby podejrzewał, że zabito mu brata, nie zawachałby się tego powiedzieć.
__________________
Va'esse deireadh aep eigean...
|