Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Rudyg
Dalej jest tak samo
|
Postawiłem tezę, że ilość czasu potrzebnego na osiągnięcie czegokolwiek była niedorzeczna w stosunku do zysków i w żadnym wypadku nie może świadczyć o trudności gry, a zmarnowanie tego czasu - o jakichkolwiek nadzwyczajnych umiejętnościach (których rzekome istnienie potem powoduje, że banda dzieciaków ślini się widząc skille powyżej 110).
Ergo to, że pierwsze postacie były budowane przez 4+ lata nie jest w żadnym wypadku zaletą tej gry, a wręcz przeciwnie - jedną z jej najbardziej rażących mechanicznych wad.
Cytuj:
A jednak masa ludzi grała ...
|
W Tetrisa też masa ludzi grała, tylko, że nikt nie rozpływał się nad jego zaawansowaniem technicznym tudzież innymi, nieistniejącymi przymiotami.
Cytuj:
Dobrze wiesz, że nie o to nam chodzi ...
|
Wobec tego o co wam chodzi ?
Tendencja ogólna jest taka, że twierdzi się: "Stara Tibia była trudniejsza, bo trzeba było grać dłużej żeby osiągnąć te same rezultaty co teraz". Jest to oczywiście kompletnie nielogiczne i sprzeczne, chyba, że za meritum "trudności" gry przyjmiemy trudność w walce ze znużeniem przy zabijaniu w ten sam sposób 19463ego smoka.
Mój argument przeciwko: ze względu na dużo mniejsze zaawansowanie mechaniczne stara Tibia była znacznie łatwiejsza (co nadal nie oznacza, że w jakimkolwiek okresie Tibia była trudna - skoro boty mogą zastąpić żywego gracza oznacza to, że gra nie wymaga żadnych umiejętności), ponieważ całość gry odbywała się na płaskich terenach i opierała w zdecydowanej większości na walce ze stworkami nie posiadającymi innych ataków niż bliskodystansowe. Z tego powodu w starszej Tibii było obecne (może poza Warlockami na demonie) kompletne zero jakiegokolwiek strategicznego myślenia i podstaw ku niemu, stąd gra w zasadzie opierała się na klikaniu dwoma klawiszami myszy i zbieraniu loota.
Mam nadzieję, że rozwiałem wszelkie wątpliwości.