no w morde. czytajac to az sie zalogowalem na forum :O
wypad z pedalami pokroju 30stm,lp czy avril lavigne. jest napisane: METAL to METAL, a nie bezsensowne pipczenie dla 14sto latek.
kontynuujac, wszelkiej masci pedalstwo szerzy sie po swiecie, a prawie nikt juz nie docenia tego co bylo. caly ten dzisiejszy shit jest sztucznie pompowany, by wyciagnac kase od ludzi. mamy przeciez kapitalizm, to czemu z tego nie skorzysta.
cofnijmy sie 40 lat wstecz, kiedy muzycy zaczeli podkrecac coraz bardziej glosnosc w swoich piecach, co w koncu doprowadzilo do przesterowania dzwieku, az w koncu trafilo na podatny grunt, w postaci wiecznie zbuntowanej mlodziezy. takimi buntownikami byli np. Iron Maiden (jesli nie wiesz co to, to znaczy ze jestes zona justyny bimber).
a wracajac do tematu, do zostawie wam kilka smaczkow do posluchania

Woods of Ypres, Helloween, Kampfar i Finntroll.
zycze milego sluchania :0