Odrazu widac ze na koncie Meteuz siedzi nie kto inny jak Furor Seba legendarny forum fighter

. Postanowilem poraz kolejny przeanalizowac wasze dotychczasowe osiagniecia i nadzieje na lepsze jutro. Na forum jak wiadomo pojawil sie wpis niejakiego Azorka z Kazordonka, czlowieka ktory od poczatku swojej kariery z tibia nigdy nie stronil od alchemicznych i zakazanych nowinek takich jak
"BOT", czlowieka ktory juz otrzymal adekwatna kare do swojej zbrodni za nierespektowanie regul gry, czlowieka ktory ma tupet by grozic mordowaniem botow innym graczom gdy on sam w najlepszym dla siebie czasie puszczal ze swoimi rlami 20 postaci na bocie, bijac kazdego kto wszedl mu na respa. Mialem okazje poznac Azorka, mialem czas by przeanalizowac jego zachowania oraz sposob myslenia i musze stwierdzic ze Azorek z Kazordonek jest czlowiekiem tchórzliwym o bardzo ograniczonym postrzeganiu faktów, do tego jest hipokryta oraz ludzka menda, smieciem ktory potrafi najlepszemu koledze przystawic nozyczki w celu pozyskania znaczacych korzysci majatkowych. Jednak prawda jest rowniez to ze Azorek niema zbyt wiele mozliwosci ruchu, mial warna deleta za boting wiec swiata nie zmieni, nikt postaci nie kupi bo jest hunted do rooka a wiec pozostaje mu zludna ale jednak nadzieja ze jego walka przyniesie jakis skutek. Wiele razy bronilem cie Azor gdy ludzie mowili ze jestes tylko botem i zamiast mozgu masz targeting ale ty zniweczyles caly swoj wysilek bo postanowiles okrasc Opiego ktory jest chyba jedyna osoba na servie ktorej bym nie bil a to naprawde swiadczy dobrze o nim (pozdro dla aniolka).
Wiele razy to juz pisalem jako ze siedze na vencie czasami ze obecnie sile koalicji stanowi 15-16 osob ktore maja wladze wykonawcza a 75% venta to osoby z tak zwanej czarnej dupy ktore nigdy nie wykazaly sie niczym lub niemialy ku temu okazji ale poprzez koneksje (rli) trafili do tibijskiego raju jakim niewatpliwie prawo grania na Polskim serverze gdzie prawo i zasady sa respektowane, moze nie zawsze ale i tak jest lepiej niz na innych serverach..
Wasza wojna ktora jest szykowana od konca poprzedniego roku byc moze w koncu wypali i zobaczymy akcje gdzie pada 200 knight a potem wy wielcy wojownicy uciekacie na miejscowke i chronicie sie banda noobow. Azor nie okreslaj tego mianem wojny skoro efekty mozna z gory przewidziec... to jest partyzantka a mowienie przez uposledzonego sebe ze jego walka przynosila efekty to czysta hipokryzja, to prawda ze pekowaliscie, prawda jest rowniez ze zabijaliscie jakies nooby (200 knight na servie nie jest niczym nie zwyklym a prawda jest taka ze wiekszosc takowych to bot knighty albo noby ktore niemaja doswiadczenia w walce czy ucieczce przed zorganizowana banda. Zabijanie 2-3 200 lvli w tygodniu nic wam nieda , bo jak juz mowil Karol lvle sie odrobi a kasa to tez nie jest problem.
Zaraz ciag dalszy...
--- Veltaxio dodał 6 minut i 37 sekund później ---
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez AwangardowyKaloryfer
Paweł ,słyszałem ,że nie grasz w tibię i robisz tylko te Achievmenty ,a jednak! Przeżywasz to ,że Azor zaczął coś robi w kierunku tego ,żeby się coś działo bardziej niż ci idioci kwestię przeniesienia krzyża!
|
Dokladnie wbijam na Imargama i robie Achievementy bo nie moge pozwolic zeby Whiskeyjack mial ich wiecej ode mnie taki stary nawyk... a czy przezywam powstanie azorka ? Nie bardzo, moze licze tylko na to ze czasem logna i zabija jakiegos Vuaevo Brutha czy Since Knighta (nicki mile widziane z dead lista

)
Wiesz tez doskonale ze uwiebiam pisac w tym temacie i poprostu przez smierc tematu moja radosc zanikla wiec moze poprzez wybuch tej "wojny" moja radosc powroci ? Natomiast denerwuje mnie to ze Seba niemaja zadnych argumentow na swoje poparcie brnie w te brednie i siega kolejnego pietra dna..