Nie chcialem juz tu wbijac ale napisze jeszcze posta odnosnie wiadomo kogo.
Co do Grederta... to naprawde nie wiem czy smiac sie czy plakac.
Nie bede mu jechal.
Komentarz do jego wypowiedzi o tym ze go nigdy nie ubilismy itd. zostawie innym
Pierw gadal ze go nigdy nie ubilismy/nie ubijemy, teraz jak padl proboje to w zart obrocic. Pffff...
Ten frag zapewne bedzie jednym z najbardziej pamietnych.
Kara i tyle.