Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Luker's
1.Co do ulti... to się nie dziwie że masz je gdzieś jak chodzisz Vladimirem... 4-5k HP masz?  I się dziwisz że vladkiem 1v1 ją niszczysz , niszczysz 3/4 postaci 1v1... Ty jesteś 1 liniowcem a ona 2-3...
|
4-5k to można mieć w late end gamie, jeśli gra się przedłuża. Zazwyczaj dążę do tego, aby do takiej sytuacji nie doszło.
Vladimir wcale nie jest takim koksem, który niszczy 75% wszystkich postaci w walce solo. Dużo zależy od przeciwnika. W szczególności problematyczne są postacie z możliwością ataku na dystans (duży dystans), bo Vładek musi bardzo blisko podejść. Ci, którzy zdają sobie z tego sprawę*, stosują taktykę "uderz i cofnij się". Za wiele im nie zrobisz, poza wpadnięciem na kamikaze, ale to dość ryzykowne posunięcie.
Inna sprawa, że czasem, nie mam pojęcia dlaczego, w taką samą postać z takim samym buildem, wchodzi się jak w masło, a czasem można ją bić dobre kilkanaście sekund i nie idzie jej zabić. Wątpię aby masteries/runy dawały AŻ TAK dużo... co nie zmienia faktu, że takie zjawisko ma miejsce. No i gdy trafia się meczyk, że ja wcale nie będąc sfeedowany, a Galio wcale nie będąc niedofeedowany, zostaje zabity po 4 (sic!) ssaniach (2 sec CD), to idzie spokojnie walnąć penta killa na całej drużynie bez niczyjej pomocy (Q, E, R, W, Q, E, ZR, Q, E, posiłkując się w międzyczasie jakimiś krzakami i leżą). Oczywiście zdarzają się też przegięcia w drugą stronę... wczoraj pewien Udyr zabijał mnie w czasie, gdy ja mu zdążyłem odebrać może góra 400 hp. Nie miałem najmniejszych szans, aby go zsolować, bo nawet z bijącej go przez 10 sekund wieży nic sobie nie robił.
Tak więc, wcale nie olewam ulti Lux, tylko dlatego, że mam bardzo dużo życia, a po prostu dlatego, że obrażenia tej umiejętności po prostu są
żenująco niskie.
*) Jeśli nie zdają to tak, zabiję takiego bez najmniejszego problemu, a potem on będzie wrzeszczał "Vlad is OP"