Cytuj:
@Quezacoatl:
Skoro bardziej zorganizowane państwo z konkretną władzą ma przewagę to mamy dość jasny cel: autokracja. Tylko czemu nikt go nie chce, skoro można być silniejszym od pozostałych?
|
Dlatego ze nieograniczona wladza w rekach osoby mniej niz idealnej na to stanowisko konczy sie nieograniczenie zlymi skutkami. Ludzie sa glupi, chciwi, i leniwi, a wladza i bogactwo ich zmienia. Rzady autokratyczne sa teoretycznie potencjalnie najwydajniejsze. Problem tylko znalezc tego jednego lub tych kilku, ktorzy wszystko zrobia dobrze, zawsze podejma wlasciwa decyzje, i nigdy nie zaczna krasc dla siebie. Ufasz jakiemukolwiek politykowi ze dobrze by sie sprawowal w tej roli? Demokracja jest po to aby wladze wladzy ograniczac, bo wladzy sie nie ufa.
Cytuj:
KTO NAM DO K*RWY NĘDZY POMÓGŁ?
|
ZSRR? XD
Cytuj:
@Quezacoatl
Twierdzisz, ze twor bezpanstwowy nie moglby posiadac armii?
|
Cytuj:
Siły zbrojne (wojsko, armia) - siły i środki wydzielane przez państwo do zabezpieczenia jego interesów i prowadzenia walki zbrojnej, ujęte w całość organizacyjną, składającą się z różnych rodzajów wojsk i służb.
|
Problem jest tutaj taki. Aby miec armie trzeba zcentralizowac jednostki wojskowe, i przypisac linie dowodzenia, z jednym na czele. Inaczej nie masz armii a jedynie pospolite ruszenie (tj. bierz co masz i idz na wojne). Aby moc kontrolowac ruchy zorganizowanej armii potrzeba dowodcow. Jezeli nie ma politykow wydzielajacych ile pieniedzy idzie na wojsko i decydujacych z kim wojujemy (ale za to jest glownodowodzacy podejmujacy te decyzje) to jestesmy moj drogi w ustroju zwanym "dyktatura wojskowa" (lub tez Junta). Gdzie ostatecznie wszystkie decyzje w kraju ma mozliwosc wykonywac jedna osoba (w tym decyzje czysto polityczne i ekonomiczne) co ostatecznie znaczy ze jest to tak czy inaczej "polityk".
Brak rzadu oznacza anarchie. W dzisiejszym swiecie przy obecnym zaludnieniu anarchia to bylby czysty chaos. Albo masz rzad, albo brak organizacji. Bez rzadu nie mozesz zaciagnac calego narodu do wojny, bo podejmowanie decyzji ze jestesmy w stanie wojny z kimkolwiek jest aspektem czysto politycznym.