Kassadin na 6 lvlu wraca z Catalystem i mało obchodzi go wymiana, bo i tak wyjdzie na niej korzystnie. A im więcej spamisz zaklęciami, tym lepiej dla niego, bo ładujesz mu dodatkowego njuka. Poza tym, Kass na midzie nie siedzi długo, prędzej czy później ucieknie z linii, bo to imba ganker. Tak czy siak - nie pożywisz się na nim, prędzej on zabije ciebie.
Cytuj:
. Już robiłem tak nie raz i nie raz widziałem właśnie takiego kozaka kassadina, który się dziwił czemu ma potem mniej HP niż ja, aż w końcu zrozumiał, że mu się to nie opłaca
|
I co w związku z tym? Ilekroć widzę Kassadin vs Vlad na midzie, po 4 minutach słyszę "First blood". Vlad 0/1. Mobilność Kassadina pozwala mu na zgniecenie Vladimira, przeszkodą mogą być jedynie braki many do pierwszego recalla, ale po powrocie z Catalystem może już sobie szaleć.
Cytuj:
No i już nie mówię o tym, że każda z postaci jakie wyminiełeś: lablanc, katrina, xin, yi, nawet z akali - a tutaj nawet wczoraj grałem z mega dobrą na midzie - tuliła turreta ofc, chociaż nieźle sobie radziła do pewnego momentu) chowa się w momencie kiedy Vlad osiąga lvl 9.
|
I znów - doświadczenia ludzi z poziomu mniejszego niż 300 winów na normalu mało mnie obchodzą, gdyż żaden z nich nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału postaci, którą gra. Ty operujesz argumentem "bo ja widziałem w grzę, bo ja rozwaliłem kogoś", ja na tej podstawie mogę stwierdzić, że Ashe, Malz > Vlad, bo z nimi nigdy przeciwko niemu nie przegrałem, a Ashe z mida zazwyczaj schodzę z tarczą, a Vlad skomli, bo jest na 0/2, 0/3. Ale kogo to obchodzi, tutaj chodzi o równy gracz vs równy gracz i o pełne możliwości postaci, którymi się gra, eliminuje się czynnik ludzki, eliminuje się błędy, postać X kontruje postać Y i jeśli jest wykorzystana w odpowiedni sposób, nie ma takiej możliwości, by postać Y wygrała, choćby robiła nie wiem co.
Cytuj:
Po prostu regeneracja jest zbyt szybka i nawet jak zadaje mniej obrażeń, to HP i tak zawsze mam więcej.
|
Zakładam, że cooldown na Q wynosi 2 sekundy, leczysz się za 50-60 z miniona. Jesteś na linii vs Anivia - staniesz w jej ulti, dostaniesz z E, przyjmujesz obrażenia 3, nawet 4krotnie wyższe od tego, czego wyleczysz się z Q, a Anivia może trzymać cię w ulti i jeść ci HP tak długo, aż ma manę. Nie ma takiej możliwości, byś wyszedł zwycięsko z pojedynku z nią. Zbyt szybko jednym combo zbije ci hp.
To samo w sytuacji Vlad vs Malz, leczysz się za te 50-60 (niech będzie nawet 80) co 2 sekundy, Ashe na tym samym poziomie będzie miała około 100 dmgu i jakieś 1,0 atk speeda z groszami. Dodając do tego armor pen z run, który jest must have dla Ashe, i najprawdopodobniej 3 doransy (które przeciwko vladowi na midzie są jak najbardziej wskazane), jest w stanie zbić ci znacznie więcej hp samym auto atakiem niż ty się wyleczysz. Zostaniesz "wystrefowany", jej volley bije mocniej, jej auto atak bije mocniej, a jak sobie pozwolisz na zbyt wiele, dostaniesz strzałę i stuna na twarz, po którym będziesz musiał uciekać i będziesz na przegranej pozycji.
Vlad vs Malzahar to nawet nie chcę mi się pisać, bo 8% twojego HP co sekundę to niesamowita kontra na Vlada, a skaczący po minionach malefic + voidling nie pozwolą ci podejść blisko. A jak tylko zdecydujesz się zrobić coś odważniejszego ,dostajesz silence na ryj, W pod nogi i ulti. Albo uciekasz fuksem z 10 hp albo giniesz.
I tyle z twojego imba leczenia z Q. Znacznie lepszy jest spellvamp Morgany, który gwarantuje jej nieśmiertelność na linii.