Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Litawor
Hmm... ponieważ niż demograficzny będzie ogromnym problemem, można się kłócić, że in vitro faktycznie jest ważną kwestią  Ale w krajach rozwiniętych zaledwie 1-3% wszystkich dzieci rodzi się w wyniku zastosowania tej metody, więc chyba jednak tak nie jest.
|
Zdecydowanie nie jest, szczegolnie, ze in-vitro byloby kolejnym swiadczeniem finansowanym z budzetu...
Co do artykulu o systemie emerytalnym z Chile - coz, nie oszukujmy sie. Ludzie malo wplacaja na to pieniedzy, wiec ciezko oczekiwac, zeby otrzymywali jakies gigantyczne emerytury. Kasa z nieba nie leci. To i tak lepszy system, niz nasz, w ktorym pieniadze sa pompowane z podatkow na nasze liche emerytury.
Pomijajac juz to, ze absurdem jest zmuszanie ludzi do oszczedzania na emeryture (co wspomniano w artykule) i obowiazek 240 miesiecy uiszczania skladki - nie rozumiem, jakie argumenty przemawiaja za takim okresem? Dlaczego nie 239? Wysokosc emerytury powinna byc zalezna wylacznie od tego, co zgromadzimy, a nie od tego, ile miesiecy przepracujemy.
Ja np. wolalbym swoje pieniadze zainwestowac (chociazby w zloto), albo po prostu odkladac na konto wbanku, niz pompowac do jakichs ubezpieczalni - pokroju ZUS czy OFE.