Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Ashlon
W moim przypadku akurat lekcje religii bardziej przypominaly lekcje religioznawstwa, a dodatkowo - jak ktos nie mial ochoty sluchac - siedzial i uczyl sie/odrabial lekcje - problemu nie bylo.
A na srednia patrza ci, ktorzy celuja w stypendium, a w takim wypadku "darmowa" piatka to zawsze korzysc.
|
Stypendia są afaik na tyle niskie, że czas poświęcony na niepotrzebną naukę - czy raczej potrzebną tylko do podbicia średniej - możnaby poświęcić rozdawaniu ulotek i wynieść więcej miesięcznie. Chodzi oczywiście o naukę przedmiotów, których nie zdaje się na maturze, bo matursko wypada dobrze zdać.