Opowiadanie
Całość po prostu ZARĄBISTA. Przeczytałem od początku do końca. Z tego co zrozumiałem on się na końcu cofnął w czasie tak? Ale naprawdę zarąbisty fake. Tlyko kto jest w końcu tym Bogiem? I co się z Mortisem stało? I czy ten Arcydemon, Ifar i ten Ter'sul to te same osoby? I ską się nagle ten Mernion bierze jak ciągle o MOrtisie było? Ale zarąbiste pisz dalej!
|