Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Quezacoatl
Niby racja. Ale nie widze zwiazku. To ze sluzba zdrowia pada na leb to jakby nie patrzec odrebny problem.
Co do celow leczniczych, to wlasnie tak powinna byc uzywana. Isc do lekarza i skarzyc sie na bol lub depresje, poprosic o recepte na trawke, i tyle.
|
Trawe na depresje może zapisac sadysta a nie lekarz %) Palenie trawy w czasie depresji to krótka droga do pogłębienia tego stanu a w efekcie - do samobójstwa.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Quezacoatl
Zalegalizowanie otwartej sprzedarzy byloby bardziej ryzykowne, bo potrzeba nowych przepisow gdzie kiedy i jak wolno marihuane palic, i co mozna pod jej wplywem robic. Trzeby by ja traktowac jak alkochol i bronic prowadzenia i operowania ciezkim sprzetem po zarzyciu. Dlatego sprzedawanie trawki tak jak sprzedaje sie papierosy nie zadziala.
|
I jaki w tym problem? Już teraz zakazane jest prowadzenie pojazdów pod wpływem narkotyków i zdarza się, że policja przeprowadza narkotesty u kierowców.
Inna sprawa, że nie ma nic lepszego na zmęczenie za kierownicą niż amfetamina. O wiele lepszy kierowca na fecie niż zmęczony i senny.