Dzień 6
Dzisiaj odkopałem stary adapter ojca i większość dnia starałem się go odpalić

W nagrodę mogłem posłuchać sobie Pink floyda z tegoż urządzenia.
Tak więc tego dnia wiele się nie działo w moim tibijskim życiu.
Postanowiłem wytrenować trochę rybołówstwo. Miejsce nie jest przypadkowe, wiąże się ono z wieloma moimi wspomnieniami z dawnej tibi
Gdzie ryby tam mana, gdzie mana tam :
