Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Tompior
0,25 z 2,25 możliwych to nie jest tak mało (11%), więc warto dobrze zdać maturę z języka.
|
U nas za rozszerzony język można mieć 25 punktów z 550 możliwych (~4.6%), także ma to dużo mniejsze znaczenie. Pomijając fakt, że ci, którzy się do matury dobrze przygotowali/po prostu "ogarniają" i tak są o więcej niż 11% nad progiem. Sam przekroczyłem próg dwukrotnie, nie ucząc się matmy w ogóle (fizyki natomiast owszem). Angielski, choć zdany na 96%, pod względem wejścia na studia nie zrobiłby mi żadnej różnicy, nawet jakby u mnie też był wart 11%. A jeśli ktoś nie ogarnia matmy, to pytanie - co on robi na politechnice? Widzę wśród znajomych, jakie mają problemy ze zdaniem analizy na 3, podczas gdy ja ace'uję koła ; )
Zresztą nie mówię, że nie warto zdawać angielskiego - jeśli nie dla punktów, to jako sprawdzian. Mówię tylko, że nie warto trząść przed nim dupą i że nie warto liczyć na to, że dobry wynik cokolwiek zmieni.