Zobacz pojedynczy post
stary 19-05-2011, 22:03   #1090
Ashlon
Tibiaspy.com
 
Ashlon's Avatar
 
Data dołączenia: 10 11 2003
Lokacja: Wrocław

Posty: 4,083
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Duch Niespokojny Pokaż post
No to jaki problem rozszerzyć te prawa na związki nie będące małżeństwem?
Kiedyś były np. prawa przysługujące tylko członkom Partii. Czy walkę o zmianę tego stanu rzeczy też nazwałbyś chorą?
Nie, nie nazwalbym tego chora, chociazby dlatego, ze z duzym prawdopodobienstwem mozna stwierdzic, iz prawa przyslugujace czlonkom partii wykonywaliby tak samo dobrze lub zle nie-czlonkowie partii. Natomiast przyznanie nie-malzenstwom praw przyslugujacych malzenstwom (ktore sa uprzywilejowane z powodu swojego znaczenia) byloby bledem, poniewaz:
a) zwiazki partnerskie i pokrewne nie sa w stanie pelnic funkcji prokreacyjnej, jakie pelni malzenstwo - co oznacza, ze taki zwiazek nie dziala na rzecz przetrwania narodu (innymi slowy, nie produkuje nowych Polakow )
b) Zwiazki partnerskie nie moga poprawnie pelnic innych funkcji, np. wychowawczych - jestem przeciwko wtracaniu sie panstwa w sprawe rodziny. Skoro homoseksualisci nie moga miec dzieci, to oznacza, ze musza niejako "przejac" dziecko od innej rodziny, co jest sprzeczne z moimi pogladami. Jak postaraja sie o wlasne, wtedy pogadamy. Tylko prosze nie podawac przykladu lesbijek, z ktorych jedna zajdzie w ciaze - bo rodzina to dwoje rodzicow, a nie jeden, ktory to dziecko nosi w brzuchu.
c) najbardziej subiektywny argument - zwiazki partnerskie nie "ucza wartosci" - zwiazek malzenski zyskal przywileje m.in. po to, zeby podkreslic jego wartosc, co zostalo wypracowane na przestrzeni naszej calej cywilizacji. Zwiazek jednoplciowy jest niejako zaprzeczeniem tego, wiec dlaczego ma zyskac przywileje mu nienalezace?


Jak dla mnie to jest walka tylko dla walki, a homoseksualisci nie moga zrozumiec, ze cos im sie po prostu nie moze nalezec. Skoro obecnie jestem kawalerem, to np. nie mam takich preferencyjnych warunkow - jak malzenstwo - w sytuacji, gdy chcialbym wziac kredyt. Czy sie o to obrazam? Nie. Po prostu rozumiem, ze pewne rzeczy zostaly zastrzezone dla pewnych grup nie "tak o" (jak w przypadku wspomnianych przez ciebie czlonkow partii), tylko z pewnych, cywilizacyjnie wyksztalconych i spolecznie przyjetych powodow.



A tu tak z innej beczki -

http://www.youtube.com/watch?v=T39mg...layer_embedded

W 100% nadaja sie na politykow

@sphinx123: jakbys czytal uwaznie, zauwazylbys, ze sam zaznaczylem, iz nie wymieniam wszystkich funkcji - jednakze oparlem sie glownie o te "rodzinne", poniewaz sa wedlug mnie najwazniejsze.

@edit 2 - cos na ten temat:

http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2047
__________________
Nieaktywny.

Ostatnio edytowany przez Ashlon - 20-05-2011 o 00:29.
Ashlon jest offline   Odpowiedz z Cytatem