dziwny dzien, najpierw tyralem jakis nub na dzwigniach, pozniej z leilarem przeszlismy labirynt, akurat na poi byl jawor z fafciem no to wyczyscili uprzejmie leilarowi wejscie skrotem(1 seal). Wpadli na dt a tu mr. punish ;P
No to ja go sdeczkami myk myk (prawa autorskie) bo fafcio bil ava i przeexpileeem ;o
dobra koniec pierdolenia, szacun za niewyjebanie z feru hata(kajdany oddalem)
jakies sski

jest jakis recording na t.cast
gl next boss..